Interpelacja w sprawie sytuacji polskiego sportu i perspektyw Igrzysk Olimpijskich w Pekinie

   Polska ekipa olimpijska wypadła fatalnie na igrzyskach w Atenach. Najgorszy wynik, od 50 lat, od czasu olimpiady w Melbourne, wystawia beznadziejne świadectwo zawodnikom, trenerom, działaczom. Medale zdobywał tylko co dwudziesty uczestnik polskiej ekipy. Olimpijski egzamin wzorowo zdali jedynie złoci medaliści: Otylia Jędrzejczak, Robert Korzeniowski, Tomasz Kucharski i Robert Sycz, oraz kilku jeszcze sportowców. Nasi olimpijczycy wykazywali braki szkoleniowe, a co najgorsze - niedostatek woli walki. Kompromitowali nasz sport groteskowymi porażkami. Poziom wyszkolenia zawodników sugeruje przywiązanie trenerów i działaczy do turystyki sportowej, a nie do solidnej i twórczej pracy. Zresztą wynika to z kiepskiej kondycji fizycznej całego społeczeństwa, a zwłaszcza młodzieży. Przed nami, za cztery lata, olimpiada w Pekinie. A tam będzie jeszcze trudniej niż w Atenach. Wobec gigantycznych chińskich aspiracji sukces medalowy zawdzięczać będzie można tylko perfekcyjnemu przygotowaniu i właśnie walce. Do igrzysk w Pekinie należy przygotowywać się już teraz. Cztery lata to w tej sytuacji doprawdy bardzo mało. I truizmem byłoby przypominanie prostych prawd o roli sportu w tworzeniu wizerunku kraju czy psychologii sukcesu na arenach olimpijskich w samopoczuciu społeczeństwa.    W związku z tym przedstawiam następujące pytania:    - Jakie wnioski dla polskiego sportu wynikają z nieudanej ateńskiej wyprawy?    - Czy system organizacji polskiego sportu ma szanse na radykalne zmiany?    - Czy w przygotowywanym budżecie na 2005 r. przewidziano wyższe nakłady na cele sportowe?    Poseł Tomasz Mamiński    Warszawa, dnia 26 sierpnia 2004 r.

Kategoria debaty: sportu pekinie bedzie cztery polskiego




katalog rss projektowanie strony internetowe tworzenie work taśmy pakowe Taśma polipropylenowa hotel karpacz nawigacja gps opisy gg studioballoon Tanie kulturystyka sklep Warszawa Wygodne łóżeczko dla dziecka praca slask